Generalnie zazwyczaj najtrudniej jest zacząć pisać. Potem, jak napiszemy pierwszy akapit, to dalej już tekst się klei. Najczęściej, wpisy zaczyna się od pewnego utartego już zdania:
Nie wiem, od czego mógłbym zacząć, więc zacznę od początku.
Ja powiem inaczej: Nie wiem, od czego mógłbym zacząć, więc nie zacznę w ogóle. Czy to, że ja nie zacząłem, jest już jakimś początkiem?
Prawdopodobnie tak.
Zatem najtrudniejsze, czyli preambułę mamy za sobą.
Dalej, szablonowo powinno się napisać, że nazywamy się tak i tak, uczymy się tu i tu, a zaczęliśmy prowadzić bloga, bo coś tam coś tam…
Ja nie napiszę żadnej z tych rzeczy, poza jedną. O czym będzie ten blog?
Swojego czasu prowadziłem już bloga o tym samym tytule, czyli Z książkami łatwiej. Książki jednak będą jedynie pretekstem do opisywania rzeczywistości wokół mnie. Będzie trochę przemyśleń, trochę muzyki, trochę historii, ale jednak najwięcej będzie recenzji.
Zacznę prawdopodobnie od wrzucenia kilku archiwalnych recenzji swojego autorstwa, stąd właśnie tytuł wpisu, ponieważ będę psuł dobrą literaturę. 😀
A potem… Potem będzie niespodzianka, której nie zdradzę. 🙂
To tak, żeby utrzymać was w niepewności. A zatem, do następnego. 😀
11 replies on “Wszyscy blogują, bloguję i ja, czyli o tym, jak zepsuć kawałek naprawdę dobrej literatury”
to ja też swojego bloga nie zaczełam szablonowo 😉
Witaj, Kamilu. 😉
Widzę swój bardzo zły wpływ.
Witamy, a ja bloga dodaję do śledzonych. 🙂
Dzień dobry 🙂 Będę czytać
Dzień dobry. Będę czytać.
Hmmm. ja Swojego bloga zaczełam od dwóch wpisów z rozważaniami, potem wpadłam na to, żeby napisać coś o Sobie, a to, o czym będzie blog, nie zostało napisane nigdy. 😀 Bloga będę czytała.
Witam na blogu.
Będę czytać.
ja chyba w ogóle nie napisałam nic o sobie
haha, ja napisałam w drugim wpisie dopiero, ale liczy się. :d
No i bardzo dobrze.
https://www.youtube.com/watch?v=lWfOYeqdSaQ
Eee panie, coś byś nowego tu wstawił, choćby to, co dajesz na fb 😛